Sprint Data Center • ul. Jagiellończyka 26, 10-062 Olsztyn
+48 89 522 12 20
info@sprintdatacenter.pl

Dostawca hostingu kończy działalność. Co z Twoimi danymi?

blog informacyjny dla użytkowników usług SDC

Created with Sketch.

Dostawca hostingu kończy działalność. Co z Twoimi danymi? (grafika wygenerowana przez AI)

Dostawca hostingu kończy działalność. Co z Twoimi danymi?

Zmiana dostawcy z własnej woli to projekt. Sytuacja, w której dostawca hostingu kończy działalność, to już tylko wyścig. Różnica polega na tym, ile przygotowałeś wcześniej, bo w trakcie nie da się nadrobić niczego.

Skąd się bierze to ryzyko

Firma może zniknąć na kilka sposobów i nie każdy wygląda dramatycznie. Częściej niż upadłość zdarza się przejęcie. Nowy właściciel wygasza część usług, migruje klientów na własną platformę albo zmienia warunki na takie, których nie zaakceptujesz. Efekt bywa ten sam: masz termin, którego nie ustalałeś.

Sygnały widać zwykle wcześniej. Wsparcie techniczne odpowiada coraz dłużej. Awarie się przeciągają. Kończą się inwestycje w sprzęt, a oferta przestaje się zmieniać. Zmienia się właściciel albo zarząd. Żaden z tych objawów osobno nic nie przesądza, ale kilka naraz jest dobrym powodem, żeby sprawdzić, jak szybko dałbyś radę się wyprowadzić.

Co powinno być w umowie, zanim cokolwiek się wydarzy

Umowa to jedyne narzędzie, które działa wtedy, gdy druga strona nie ma ochoty współpracować. Warto sprawdzić w niej cztery rzeczy:

  • Wydanie danych. W jakiej formie i w jakim terminie dostawca ma przekazać Twoje dane po zakończeniu umowy. Bez tego zapisu zostaje dobra wola.
  • Okres przejściowy. Ile czasu masz na migrację po wypowiedzeniu, także wtedy, gdy to dostawca wypowiada umowę.
  • Usunięcie danych. Kiedy i w jaki sposób dane zostają skasowane po Twojej stronie oraz jak to zostanie potwierdzone.
  • Los sprzętu w kolokacji. Kto i na jakich zasadach wyda Twoje urządzenia, jeśli to Ty jesteś ich właścicielem.

Ostatni punkt to jedna z realnych przewag kolokacji nad hostingiem współdzielonym. Sprzęt jest Twój, a spór dotyczy najwyżej terminu wywiezienia, a nie tego, czy w ogóle odzyskasz swoje dane. Opisywaliśmy osobno, jak przeprowadzić zmianę dostawcy kolokacji bez przestoju.

Trzy rzeczy, które muszą leżeć poza infrastrukturą dostawcy

Kopia zapasowa. Backup trzymany na tej samej platformie, na tym samym koncie i u tego samego dostawcy znika razem z nim. Kopia jest kopią dopiero wtedy, gdy przetrwa utratę dostępu do źródła.

Domeny i DNS. Jeśli domena jest zarejestrowana przez dostawcę i tam też stoi jej strefa DNS, tracisz jednocześnie serwery i możliwość przekierowania ruchu gdziekolwiek indziej. Rejestracja domeny w innym miejscu niż hosting to tania polisa.

Dokumentacja i dostępy. Lista usług, konfiguracje, klucze, adresy IP i dane kontaktowe powinny być spisane u Ciebie. W sytuacji awaryjnej panel dostawcy bywa pierwszą rzeczą, która przestaje działać.

Nie każdy model niesie to samo ryzyko

Przy hostingu współdzielonym jesteś najbardziej zależny, bo nie masz dostępu do warstwy niżej i migrujesz zawsze na warunkach platformy. Przy serwerze dedykowanym zależność jest mniejsza, bo masz pełną kontrolę nad systemem i możesz zrobić pełny obraz maszyny. Przy kolokacji sprzęt należy do Ciebie i w najgorszym wariancie po prostu go wywozisz.

Warto też patrzeć na to, jak dostawca jest zbudowany. Własny obiekt, własna infrastruktura zasilania i wdrożone normy zarządzania ciągłością to inny profil ryzyka niż odsprzedaż cudzej powierzchni. Sprint Data Center prowadzi własne centrum danych w Olsztynie, z systemem zarządzania zgodnym z ISO 27001 i ISO 22301. Obiekt ma własną stację transformatorową z dwutorowym zasilaniem oraz agregat prądotwórczy przystosowany do pracy ciągłej (źródło: sprintdatacenter.pl/data-center).

Zrób próbę, zanim będzie potrzebna

Plan wyjścia, którego nikt nie przećwiczył, jest dokumentem, a nie planem. Raz w roku warto sprawdzić dwie rzeczy: czy potrafisz odtworzyć z kopii najważniejszą usługę w innym miejscu oraz ile to zajmuje. Wynik tego ćwiczenia jest jednocześnie odpowiedzią na pytanie, jak długo przetrwałbyś zniknięcie dostawcy.

Podsumowanie

Trzymaj kopie, domeny i dokumentację poza infrastrukturą dostawcy, a w umowie zapisz tryb wydania danych i okres przejściowy. Reszta to kwestia tego, jak szybko potrafisz odtworzyć usługę gdzie indziej.

Chcesz oprzeć infrastrukturę o niezależne, polskie centrum danych? Zobacz warunki kolokacji, ofertę serwerów dedykowanych lub napisz do nas.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o zniknięcie dostawcy

Czy dostawca ma obowiązek wydać moje dane?

Zakres i termin wynikają przede wszystkim z umowy, a przy danych osobowych także z umowy powierzenia przetwarzania. Jeśli w dokumentach nie ma zapisu o wydaniu danych i okresie przejściowym, negocjujesz go wtedy, gdy masz najsłabszą pozycję. Dlatego warto sprawdzić to przed podpisaniem.

Jak często testować odtworzenie usługi u innego dostawcy?

Raz w roku wystarcza większości firm, pod warunkiem że test obejmuje pełną ścieżkę: pobranie kopii, uruchomienie w nowym miejscu i weryfikację działania. Sam fakt istnienia kopii niczego nie potwierdza.

Czy kolokacja całkowicie eliminuje to ryzyko?

Nie eliminuje, ale je zmniejsza. Sprzęt i dane pozostają Twoją własnością, więc w najgorszym scenariuszu rozmawiasz o terminie i warunkach wywiezienia urządzeń, a nie o odzyskaniu danych z cudzego systemu. Nadal potrzebujesz kopii poza tą lokalizacją.

Co zrobić w pierwszej kolejności, gdy pojawią się niepokojące sygnały?

Zweryfikować, czy masz aktualną kopię poza infrastrukturą dostawcy i czy kontrolujesz domenę oraz DNS. Te dwie rzeczy decydują o tym, czy ewentualna przeprowadzka będzie planowana, czy awaryjna.


Artykuł powstał z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji (AI) pod nadzorem zespołu Sprint Data Center. Grafika ilustracyjna została wygenerowana przez AI.